Odpowiedź na interpelację w sprawie podwyższenia najniższych rent i emerytur
Odpowiedź sekretarza stanu
w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej
- z upoważnienia ministra -
na interpelację nr 3115
w sprawie podwyższenia najniższych rent i emerytur
W odpowiedzi na interpelację pana posła Stanisława Steca w sprawie podwyższenia najniższych emerytur i rent uprzejmie wyjaśniam. Pojęcie najniższej emerytury lub renty sprowadza się do określenia gwarantowanych kwot świadczeń w przypadkach, gdy z wyliczenia wypada kwota niższa. Z reguły z gwarancji tej korzystają osoby, które w okresie czynnego życia zawodowego uzyskiwały niskie płace lub które legitymują się krótkimi okresami ubezpieczenia przy niskich płacach. Nie jest rzadkością, że gwarantowana kwota emerytury lub renty jest wyższa od dochodów, jakie uzyskiwał zainteresowany w okresie czynnego życia zawodowego.
Ponadto należy podkreślić, że minimalna emerytura stanowi podstawowe świadczenie w systemie emerytalnym rolników. Oznacza to, że każda podwyżka minimalnej emerytury powoduje podwyżkę wszystkich świadczeń emerytalnych rolników indywidualnych.
Od 1 czerwca 1999 r. kwoty najniższych świadczeń wynoszą:
- emerytura, renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz renta rodzinna - 451,11 zł,
- renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy - 347,00 zł.
W przypadku świadczeń tzw. wypadkowych odpowiednie minima są o 20% wyższe.
Według danych ze sprawozdawczości Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w czerwcu 1999 r. 1251 tys. osób, tj. 17,2% ogółu emerytów i rencistów, pobierało świadczenia emerytalno-rentowe w kwotach gwarantowanych minimum.
Byłoby zbyt dużym uproszczeniem oceniać sytuację materialną rodzin przez pryzmat wysokości minimalnych emerytur i rent. Świadczenia minimalne dość często stanowią uzupełniające źródło dochodów w rodzinie do dochodów uzyskiwanych z pracy bądź drugiego świadczenia emerytalno-rentowego. Występują także przypadki, a dotyczy to jednoosobowych rodzin emerytów bądź rencistów, że jedynym źródłem ich utrzymania jest emerytura lub renta, a bywa także, że jest to emerytura lub renta minimalna. Warto także zauważyć, że kwota minimalnego świadczenia posiada jakby różną siłę nabywczą w zależności od miejsca mieszkania świadczeniobiorcy, bowiem koszty utrzymania w Polsce są dość zróżnicowane w zależności od tego, czy mieszka się w dużej aglomeracji czy też w małym miasteczku lub na wsi.
Stąd oddziaływanie na poprawę sytuacji materialnej rodzin zagrożonych ekonomicznie poprzez podwyższania świadczeń minimalnych wydaje się zbyt kosztowne i mało racjonalne.
Dla przybliżenia skali problemu w wymiarze ekonomicznym podaje się koszty hipotetycznych podwyżek najniższych świadczeń w dwu przykładowych wersjach.
W wersji pierwszej najniższe emerytury i renty podwyższa się o 50 zł miesięcznie. Skutek finansowy takiej operacji po stronie świadczeń pracowniczych wyraziłby się wzrostem wypłat w skali 2000 r. o kwotę 910 mln zł. Jednocześnie uległyby podwyżce wszystkie emerytury i renty wypłacane z ubezpieczenia społecznego rolników indywidualnych prawie o 50 zł miesięcznie. Skutek finansowy tej operacji w skali 2000 r. wyniósłby 1110 mln zł. Łączny skutek finansowy podwyżki najniższych emerytur i rent o 50 zł wyniósłby 2020 mln zł w skali 2000 r.
W wersji drugiej najniższe emerytury i renty podwyższa się o 100 zł miesięcznie. Wówczas skutek finansowy po stronie świadczeń pracowniczych wyniósłby 2180 mln zł, zaś po stronie świadczeń rolników indywidualnych - 2200 mln zł. Zatem łączny skutek finansowy podwyżki świadczeń minimalnych o 100 zł wyniósłby 4400 mln zł w skali 2000 r.
W reasumpcji, biorąc pod uwagę:
- zróżnicowanie sytuacji materialnej rodziny w zależności od liczby jej członków oraz miejsca zamieszkania,
- pogorszenie stabilizacji systemu finansowego ubezpieczeń społecznych poprzez obciążenie FUS znacznymi dodatkowymi wypłatami,
- małą skuteczność działań poprzez podwyżki świadczeń minimalnych przy ogromnych kosztach (2,0 lub 4,4 mld zł rocznie),
- podwyżki tylko świadczeń najniższych w systemie pracowniczym, a wszystkich świadczeń w systemie rolników indywidualnych (nierówne traktowanie),
nie zakłada się poprzez podwyżki świadczeń najniższych realizować pomocy dla rodzin zagrożonych materialnie. Pomoc taka jest realizowana przy pomocy innych, bardziej racjonalnych metod, w ramach pomocy społecznej oraz tzw. dodatków mieszkanowych.
Takie oddziaływanie pozwala adresować środki do rodzin rzeczywiście potrzebujących pomocy, a wielkość środków adresowanych do konkretnej rodziny nie ogranicza się do 50 zł czy 100 zł, jak to by miało miejsce przy rozproszeniu środków w ramach podwyższania świadczeń minimalnych.
Sekretarz stanu
Ewa Lewicka
Warszawa, dnia 15 lutego 2000 r.