Interpelacje Poselskie

1989 - 2005

Odpowiedź na interpelację w sprawie wniosków prokuratorskich wynikających z raportów NIK z lat 1997 i 1998 dotyczących Żyrardowskich Zakładów Przemysłu Spirytusowego ˝Polmos˝ w Żyrardowie

Odpowiedź ministra sprawiedliwości

na interpelację nr 3739

w sprawie wniosków prokuratorskich wynikających z raportów NIK z lat 1997 i 1998 dotyczących Żyrardowskich Zakładów Przemysłu Spirytusowego ˝Polmos˝ w Żyrardowie

   Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interpelację posła Marka Sawickiego w sprawie wniosków prokuratorskich wynikających z raportu Najwyższej Izby Kontroli z lat 1997 i 1998 dotyczących Żyrardowskich Zakładów Przemysłu Spirytusowego ˝Polmos˝ w Żyrardowie, w przyjętej przez pana posła kolejności, uprzejmie przedstawiam, co następuje.

   Pismem z dnia 29 września 1997 r. łódzka delegatura Najwyższej Izby Kontroli powiadomiła Prokuraturę Wojewódzką (obecnie Okręgową) w Skierniewicach o wynikach kontroli przeprowadzonej w Żyrardowskich Zakładach Przemysłu Spirytusowego ˝Polmos˝ w Żyrardowie, uzasadniających podejrzenie zaistnienia przestępstwa określonego w art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o ochronie obrotu gospodarczego... (DzU nr 126, poz. 615). Kontrolujący ujawnili, że w latach 1994-1996 w przedsiębiorstwie tym wydano wyroby spirytusowe odbiorcom hurtowym w sytuacji nieuregulowania przez nich należności za poprzednie dostawy i przy braku dostatecznego zabezpieczenia płatności, skutkiem czego powstała szkoda w wysokości około 3,5 mln zł.

   W sprawie tej w dniu 16 października 1997 r. wszczęto postępowanie przygotowawcze nr 1 Ds 1054/97, w toku którego zebrano dowody uzasadniające skierowanie w dniu 30 listopada 1998 r. aktu oskarżenia przeciwko: Bogdanowi Zalewskiemu - dyrektorowi naczelnemu ŻZPS, Barbarze Kosackiej - zastępcy dyrektora ds. finansowo-handlowych, Józefowi Jelonkowi - kierownikowi Działu Sprzedaży Wódek.

   Zostali oni oskarżeni o niedopełnienie ciążących na nich obowiązków zarządzania przedsiębiorstwem państwowym wynikających z ustawy z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych (DzU z 1981 r. nr 18, poz. 80 ze zm.) i wyrządzenie wymienionemu przedsiębiorstwu szkody majątkowej w kwocie 4 302 383 zł, to jest o przestępstwo określone w art. 296 § 1 i 3 K.k. Postępowanie sądowe w niniejszej sprawie aktualnie się toczy.

   Kolejne postępowanie przygotowawcze w części bazujące na ustaleniach kontroli przeprowadzonej przez NIK zostało wszczęte w Prokuraturze Okręgowej w Skierniewicach w dniu 22 stycznia 1998 r. na podstawie zawiadomienia złożonego przez Tadeusza Dordę, konsultanta amerykańskiej firmy Millenium Import Company, będącej oddziałem Philips Beverage Company. Z jego treści wynikało, iż Bogdan Zalewski jako dyrektor ŻZPS ˝Polmos˝ w Żyrardowie dokonał nieodpłatnej cesji praw do znaku towarowego ˝Belvedere Vodka˝ na rzecz Euro-Argo Spółka z o.o., czym spowodował szkodę w mieniu zakładów oraz zagroził interesom firmy Millenium.

   W jego toku Bogdanowi Zalewskiemu i Barbarze Kosackiej przedstawiono zarzut, że nadużyli udzielonych im uprawnień w ten sposób, że podjęli decyzję o zbyciu na rzecz Euro-Agro Spółka z o.o. znaków towarowych słowno-graficznego i słownego wyróżniających wyrób alkoholowy ˝Belvedere Vodka˝ w zamian za zwrot kosztów rejestracji krajowej i zagranicznych tych znaków w kwocie 98 046,8 zł, podczas gdy wartość materialna tych znaków wynosiła co najmniej 6 200 000 zł, przez co wyrządzili ŻZPS ˝Polmos˝ szkodę majątkową w wielkich rozmiarach, to jest o przestępstwo określone w art. 296 § 3 K.k.

   Jak wynika z wyjaśnień Bogdana Zalewskiego i Barbary Kosackiej, dyrekcja ŻZPS miała alternatywę: zerwanie współpracy z Euro-Agro i pozbycie się sztandarowego produktu przedsiębiorstwa, jakim była ˝Belvedere Vodka˝, a przynajmniej olbrzymie kłopoty związane ze sporem z Euro-Agro, co mogło wpłynąć na osłabienie ochrony znaku towarowego oraz załamanie produkcji i eksportu wódki, albo załatwienie sprawy polubownie, zgodnie z porozumieniem z 18 marca 1993 r., poprzez zwrócenie Euro-Agro znaku towarowego 85827. Oboje podejrzani stwierdzili, że działali w zgodzie z interesem ekonomicznym przedsiębiorstwa, wybierając to drugie rozwiązanie, poparte opinią rzecznika patentowego Jarosława Kulikowskiego, sugestiami dyrektora ˝Polmosu˝ warszawskiego i zdaniem radców prawnych przedsiębiorstwa, których opinii zasięgano. Aby zrealizować porozumienie z 18 marca 1993 r., zbycie znaku nr 85827 było w ocenie dyrekcji ŻZPS ˝Polmos˝ konieczne. Zgodnie z wyjaśnieniami, które podejrzani złożyli w toku śledztwa, zdecydowali się oni na zawarcie kolejnej umowy z Euro-Agro, co nastąpiło 11 września 1996 r. W tym dniu dokonano cesji znaku towarowego słownego na rzecz Spółki Euro-Agro. Nabywca zobowiązał się przy tym pokryć wszystkie koszty poniesione przez zbywcę w związku z ochroną praw do znaku w Rzeczypospolitej Polskiej i poza jej granicami. Jednocześnie z drugą cesją strony zawarły umowę, w myśl której Euro-Agro udzieliło ŻZPS bardzo szerokiej licencji wyłącznej, bezpłatnej i bezterminowej na używanie (wykorzystywanie) obu nabytych znaków towarowych. W dniu 26 lutego 1997 r. Euro-Agro scedowało nabyte znaki towarowe na swoją spółkę-matkę Belvedere SA z Francji. Zdaniem przedstawicieli Euro-Agro, świadków Janusza Owsianego i Waldemara Rudnika było to konieczne ze względu na fakt, że ochrona znaków towarowych na całym świecie jest bardzo kosztownym przedsięwzięciem, wymaga dużych nakładów i profesjonalnej obsługi. Belvedere SA była spółką giełdową mającą kilkadziesiąt oddziałów na całym świecie. Miała możliwości finansowe i techniczne, by chronić znak skuteczniej od Euro-Agro za pośrednictwem współpracującej z nią kancelarii paryskiej ˝Gabinet beau de lomenie˝. Spółka Belvedere SA pozostawała udziałowcem Euro-Agro już w chwili podpisania porozumienia z ŻZPS w marcu 1993 r. Nazywała się wówczas ˝France Euro Agro˝, a zmiana nazwy nastąpiła w 1996 r.

   Równolegle ze śledztwem przeprowadzona została także kontrola przedsiębiorstwa przez inspektorów NIK. Z wystąpienia pokontrolnego dyrektora Delegatury NIK w Łodzi wynika, że zasadniczymi powodami złej kondycji finansowej przedsiębiorstwa było zmniejszenie zapotrzebowania na wyroby zakładu oraz nieprawidłowości w zarządzaniu i funkcjonowaniu służb administracyjnych ŻZPS, w tym m.in. nieprzestrzeganie zasad sprzedaży wyrobów alkoholowych odbiorcom, niewłaściwe prowadzenie windykacji należności i gromadzenie nadmiernych zapasów surowców i wyrobów. Przesłuchany w charakterze świadka Jerzy Smyka, który przeprowadzał kontrolę z ramienia NIK, zeznał jednak, iż kontrola nie wykazała żadnego związku między cesjami praw do znaków towarowych wódki ˝Belvedere˝ a złą kondycją finansową ˝Polmosu˝. Kontrolujący również zajmowali się problematyką znaków towarowych. Zarzucili kierownictwu ŻZPS brak wyceny znaków wyróżniających ˝Belvedere Vodka˝, a cesjom znaków brak cech umowy oraz formy pisemnej z datą pewną. Według autorów protokołu zbycie znaków towarowych nr 85827 i 87727 miało charakter darowizny. Zarzuty te w ocenie prowadzącego śledztwo , a także późniejszej ocenie Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi nie były słuszne.

   W niniejszej sprawie nie było między stronami sporu co do odpłatnego charakteru cesji. Żyrardowskie Zakłady Przemysłu Spirytusowego ˝Polmos˝ nie kwestionowały faktu, iż uzyskały zwrot kosztów poniesionych przez zakład na ochronę znaków towarowych, a charakter umów był odpłatny.

   Oceniając w toku śledztwa fakt zbycia prawa do znaków towarowych przez ˝Polmos˝, wzięto pod uwagę, że w oparciu o umowę licencyjną przedsiębiorstwo to mogło nadal czerpać zyski z produkcji i sprzedaży tego konkretnego wyrobu, nie ponosząc przy tym żadnych kosztów związanych z ochroną marki, a koszty te były niemałe zarówno kwotowo, jak i w porównaniu z wynikami finansowymi zakładów.

   Przedstawione wyżej okoliczności spowodowały, iż zdaniem prowadzącego śledztwo prokuratora obydwoje podejrzani, to jest Bogdan Zalewski i Barbara Kosacka, swoim działaniem nie wyczerpali znamion czynu zabronionego. Uznał on, że pełniący funkcję dyrektora ŻZPS Bogdan Zalewski i jego zastępczyni Barbara Kosacka mogli w ramach swoich uprawnień dokonać cesji znaków towarowych. Były to cesje odpłatne, w związku z czym brak zgody na nie rady pracowniczej nie uchybiał przepisom. Obie umowy, przenosząc prawa do znaków towarowych, czyniły zadość przewidzianej przez prawo formie. Podejrzani nie tylko mogli, ale byli niejako zmuszeni ˝oddać˝ znak towarowy mieszany nr 85827, jeżeli chcieli uchronić prowadzone przez siebie przedsiębiorstwo przed negatywnymi skutkami ewentualnego sporu z Euro-Agro. Prawa Euro-Agro do wzoru graficznego wódki ˝Belvedere˝ wynikały z umowy z 18 marca 1993 r. oraz z przepisów prawa autorskiego i przepisów dotyczących wzorów zdobniczych. Spór z tą spółką nie leżał w interesie ˝Polmosu˝. Zagrażał zerwaniem współpracy z Euro-Agro i utratą możliwości posługiwania się znakami towarowymi ˝Belvedere Vodka˝, co niewątpliwie spowodowałoby niepowetowane straty dla żyrardowskich zakładów. Należy podkreślić, iż zdaniem prowadzącego śledztwo, straty materialne, które poniósł (w ocenie oponentów Bogdana Zalewskiego) ŻZPS w związku z cesjami znaków towarowych, w ogólnym rozrachunku nie są oczywiste. Przedsiębiorstwo dzięki umowie licencyjnej nadal produkowało ˝Belvedere Vodka˝ i czerpało z tego niemałe zyski. Z drugiej strony pobyło się po stronie wydatków wszelkich kosztów związanych z ochroną marki na całym świecie, a kwoty przeznaczone na ten cel przez Euro-Agro i Belvedere SA były znaczne. Nie można było także nie dostrzec pozytywnego stosunku do działań Bogdana Zalewskiego rady pracowniczej przedsiębiorstwa, co uwidoczniło się chociażby w oficjalnym piśmie rady skierowanym do Sądu Okręgowego - Wydziału Gospodarczego w Łodzi. Sytuacja powstała po cesjach znaków towarowych była też akceptowana przez importera wódki na rynek północnoamerykański, firmę Millenium Import Company. Przekonuje o tym np. treść pisma z 8 sierpnia 1997 r. skierowanego przez Jacquesa Rouvroy z Belvedere SA do Edwarda Jay Philipsa, znajdującego się w aktach sprawy.

   Zespół powołanych wyżej okoliczności legł u podstaw decyzji o umorzeniu prowadzonego przeciwko obojgu podejrzanym śledztwa w oparciu o art. 17 § 1 pkt 2 K.p.k.

   Rozstrzygnięcie to zaskarżył adwokat Marcin Szymański - substytut pełnomocnika pokrzywdzonych Żyrardowskich Zakładów Przemysłu Spirytusowego ˝Polmos˝. Prokuratura Apelacyjna w Łodzi nie przychyliła się do zażalenia i na podstawie art. 306 § 2 K.p.k. przesłała je w dniu 5 sierpnia 1999 r. wraz z aktami sprawy do Sądu Rejonowego w Żyrardowie z wnioskiem o utrzymanie w mocy zaskarżonego postanowienia.

   Sąd do dnia dzisiejszego nie rozpoznał jeszcze powyższego środka odwoławczego, a tym samym jako jedyny właściwy na tym etapie postępowania organ nie dokonał do chwili obecnej oceny prawidłowości rozstrzygnięcia prokuratora. Posiedzenie w tej sprawie wyznaczono na 30 maja 2000 r.

   Spółka Euro-Agro Warszawa jako osoba prawna nie poniosła żadnych konsekwencji w płaszczyźnie prawno-karnej w związku ze sprawą prowadzoną przez Prokuraturę Okręgową w Skierniewicach. Reprezentanci tej spółki również nie występowali w żadnym prowadzonym przez jednostki prokuratury okręgu skierniewickiego postępowaniu karnym jako podejrzani, wobec braku ku temu podstaw faktycznych. Wystąpili natomiast jako pokrzywdzeni w sprawie 1 Ds 754/98 Prokuratury Rejonowej w Żyrardowie, prowadzonej przeciwko zarządcy komisarycznemu ŻZPS ˝Polmos˝ Jerzemu Wodzowi. Postępowanie to dotyczyło m.in. bezprawnego oznakowania butelek z wódką znakami towarowymi zarejestrowanymi na rzecz Belvedere SA. Postępowanie to umorzono 30 września 1998 r., a decyzja uprawomocniła się 19 stycznia 1999 r.

   Odnośnie do pytania zawartego w pkt. 5 interpelacji informuję, iż Prokuratura Okręgowa w Skierniewicach oraz Prokuratura Rejonowa w Żyrardowie nie prowadziły i nie prowadzą postępowania przeciwko Kazimierzowi Świeciowi, dotyczącego ujawnienia tajemnicy służbowej na szkodę ŻZPS ˝Polmos˝.

   W toku prowadzonych spraw nie zostały ujawnione żadne okoliczności, które uzasadniałyby wszczęcie takiego postępowania, zaś w interpelacji nie wskazano jakichkolwiek danych świadczących o podejrzeniu popełnienia takiego przestępstwa.

   Co się tyczy pytania 3, informuję, iż przepisy dotyczące ochrony znaków towarowych, zarówno na terytorium państwa polskiego jak i za granicą, zawarte są w szeregu aktów prawnych określających zakres uprawnień i obowiązków konkretnych podmiotów realizujących ich zapisy. Jest to w szczególności ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (DzU nr 5, poz. 17, ze zm.), która w art. 30 ust. 2 stanowi, iż prokurator generalny lub prezes Urzędu Patentowego mogą wystąpić z wnioskiem o uznanie prawa z rejestracji znaku towarowego za wygasłe lub o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego albo przystąpić do toczącego się postępowania w sprawie, przy czym przesłanką ich działania w tym zakresie jest wykazanie interesu społecznego. Oceny tej powołane organy dokonują samodzielnie. Zarówno z treści protokołów z kontroli przeprowadzonych przez NIK, jak i ustaleń obydwu prowadzonych śledztw nie wynikały okoliczności obligujące prokuratora generalnego do podjęcia działań przewidzianych w przepisie art. 30 ust. 2 powołanej ustawy.

   Natomiast w zakresie wszczynania i prowadzenia postępowań karnych prokuratury mają kompetencje i obowiązki ściśle przewidziane w przepisach Kodeksu postępowania karnego, których granice określa art. 303 K.p.k. stanowiący, że jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, wydaje się z urzędu lub na skutek zawiadomienia o przestępstwie postanowienie o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, w którym określa się czyn będący przedmiotem postępowania oraz jego kwalifikację prawną. W powołanych w interpelacji sprawach swoje obowiązki w tym zakresie prokurator wykonał.

   Z poważaniem

   Minister

   Hanna Suchocka

   Warszawa, dnia 17 maja 2000 r.

Obywatel G.C. | Smolik | Filmiki | Kochać | UniSexBlues techno sety Christopher Lawrence biografia Rolety Poznań Rolety Poznań Rolety Poznań Sety Perfum Damskie Głośniki www.listy.waw.pl suplementy